Pisząc o literaturze dla kobiet nie mogłabym nie wspomnieć o jednej z moich ulubionych polskich pisarek – wspaniałej Katarzynie Grocholi i jej Nigdy w życiu. To pierwszy tom popularnej serii pt. Żaby i Anioły.

Judyta to główna bohaterka powieści, która nie ma łatwego życia. Właśnie skończyła 37 lat, mąż porzucił ją dla młodszej kobiety, a jej nastoletnia córka – Tosia, wkroczyła w okres buntu. Jakby tego było mało – Judyta jest autorką kolumny z poradami w kobiecym piśmie i musi radzić innym jak wykaraskać się z życiowego dołka. Jednak jej przypadek uczy, że „nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło”. Judyta potrafi na nowo odaleźć w życiu szczęście. Ba! Potrafi wręcz stać się szczęśliwsza niż w poprzednim związku.

To powieść napisana łatwym i dowcipnym językiem, z małym przekąsem w stosunku do mężczyzn. W wielu momentach ocierałam łzy ze śmiechu. A na dodatek, większość jest tu wzięta prosto z życia. Chce się do niej wracać, bo bardzo pozytywnie nastawia do życia.

Od autorki: „Myślę, że wszystkie jesteśmy podobne. W każdej z nas tkwią tęsknoty, do których niechętnie się przyznajemy. Również za wielką romantyczną miłością i księciem na białym koniu. Otóż ja jestem za tęsknotą.”

Coś pożyczonego to książka znanej i cenionej amerykańskiej pisarki – Emily Giffin, która na swoim koncie ma wiele bestsellerów wydawniczych, które podbiły serca kobiet.

Darcy i Rachel są najlepszymi przyjaciółkami. Pomimo różnic charakterów darzą się nieograniczonym zaufaniem. Rachel uważa się za racjonalistkę, która w każdej sytuacji postępuje właściwie. W przeciwieństwie do Darcy, która nie zawsze jest lojalna. Jednak jedna noc wszystko zmienia i role się odwracają. Po swoich 30. urodzinach Rachel budzi się… u boku narzeczonego Darcy. Zakochuje się w nim i brnie w kłopoty. Co wybierze Rachel? Miłość czy przyjaźń?

Jest to emocjonalna, romantyczna historia z problemem zdrady w tle. Postaci Darcy i Rachel są autentyczne i barwnie zarysowane. Czytając tę książkę automatycznie się z nimi zżyłam.

„Nauczyłam się jednak, że sami tworzymy własne szczęscie i że sięgnięcie po coś, czego pragniemy, oznacza również utratę czegoś innego. A kiedy gra toczy się o wysoką stawkę, strata może być bardzo dotkliwa.”

Kolejną i ostatnią na dziś książką jest Uroczysko Magdaleny Kordel. Autorka zaczęła pisać by poradzić sobie z trudną przeszłością. Szybko okazało się, że jej książki stały się balsamem dla duszy tysięcy czytelników.

Główną bohaterką książki jest Majka, której świat właśnie legł w gruzach. Chce odciąć się od świata dlatego postanawia wyjechać na wieś do domu, który ciotka zostawiła jej rodzicom w spadku. Pomimo początkowych trudności i strachu przed zmianami, w końcu udaje jej się zaklimatyzować. Uroczysko to również powieść o ludzkiej życzliwości, bez której byłoby nam ciężko w życiu.

Język powieści jest lekki i nieskomplikowany, czyli idealny na upalne dni. Czytając, można się zrelaksować, odprężyć oraz zagłębić w świat bohaterów, którzy są zwykłymi ludźmi. Takimi, których na świecie jest mnóstwo. Odnoszę wrażenie, że ta lektura ma na celu rozweselenie czytelnika, wywołanie pozytywnych myśli, pocieszenie oraz pokazanie, że nawet największe problemy kiedyś się kończą.